Imagin
o Zaynie( tego imagina dedykuje mojej kochanej czytelniczce którą Lovciam xdd <333 ) Chodzi tu o Martyne <333 Rosikiewicz
Pewnego dnia gdy wracałaś do domu z imprezy zauwazyłaś ze za
tobą idzie mała grupka chłopaków starszych od ciebie.Zaczełas iść szybciej lecz
oni też przyspieszyli.Po chwili jednego z nich zauważyłaś przed swoimi oczami
uśmiechał się ironicznie.Serce zaczęło ci bić mocniej,lecz próbowałaś udac że
go nie widzisz chciałaś go minąć lecz on złapał cie za rękę, chciałaś się
wyrwać lecz drugi chłopak złapał twą drugą dłoń.Szłaś miedzy blokami a na twoim
osiedlu było mało mieszkańców, więc pech chciał ze nikt nie przechodził tamtędy.Zaczęłaś krzyczeć
lecz jeden z nich zakrył ci usta tak że momentami nie mogłaś wziąć
oddechu.chciało ci się płakać,krzyczeć,nie wiedziałaś już co zrobić, byłaś
bezsilna.Nie wiedziałaś co z tobą zrobią obawiałaś się najgorszego że cię
po prostu zabiją albo zrobią coś bardzo przykrego czego żadna kobieta nie
chciała by przeżyć.Zaprowadzili cię oni do jakiegoś pomieszczenia,domyśliłaś
się że to garaż któregoś z nich gdyż stał tam samochód.Było ci niezręcznie, byłaś
ubrana w miniówkę różowo-czarna z koronkami.Byłaś bardzo słaba zemdlałaś.Po
przebudzeniu zauważyłaś że nikogo tam nie ma.Drzwi od garażu były zamknięte
lecz okno....jacy głupcy pomyslałaś,zostawili uchylone okno.Zdjęłaś czarne
szpilki srebrną biżuterie żeby móc szybciej uciekać.Wyskoczyłas z
garażu,szybki rozeznałaś się gdzie jestes,szybko zaczełaś uciekać.Po chwili
zobaczyłaś daleko od siebie jednego z chłopaków.Byłaś przerażona gdyż chłopak
był coraz bliżej ciebie,biegał bardzo szybko.Odbiegłaś bardzo daleko zasapana
odwróciłas sie,nie było go dał ci spokój.Bałas sie że zaraz wyskoczy i znawu
zacznie cie gonić więc nie przerywałaś biegu.Byłaś bardzo słaba.Po chwili
zobaczyłaś pewnego mulata na twojej drodze kogoś ci przypominał.Nie zdążyłassie
mu przypatrzeć gdyż upadłas z sił i zemdlałaś.
........................................................................................
w szpitalu:
Po przebudzeniu przed sobą ujżałas tego samego chłopaka na
którego wpadłaś.Oczywiście od razu przypomniał ci sie on,przecież to Zayn z
twojego ulubionego zespołu one direction.Byłas podekstytowana lecz nie miałaś
siły sie odezwac bo byłaś jeszcze bardzo słaba.Po 2 godzinach obudziłaś się
Zayn był przy tobie mogliście w końcu porozmawiać , na samym poczatku
przedstawiłas się
-Jestem (...)powiedziałaś.
-A ja Zayn ten z 1d, ale coś mi się wydaje że mnie
znasz,uśmiechnął się uroczo.
Rozmawialiscie tak przez przeszło godzine opowiadaliscie o
swoich zainteresowaniech,on troche o zespole.W końcu lekarz cie wypisał ze
szpitala.
........................................................................................
Chciałaś wrócić do
mieszkania starszej siostry(miałaś 18 a ona 24)do której wprowadziłaś
się po stracie rodziców.Zayn jednak zaproponował żebyś pojechała do jego wspólnego
z kolegami z zespołu mieszkania,widać było że chciał cie bliżej
poznać.Zaproponował to i znowu ujzałas ten jego przepiękny uśmiech i błyszczace
z zachwytu czekoladowe oczy,po tym jak się zgodziłaś.Dojechaliście.Byłas
zachwycona bo od dawna marzyłaś żeby ich poznać, w końcu to byli twoi idole,lecz
do niego zawsze czułaś coś więcej,no cóż jak wszystkie jego fanki.Po chwili
Zayn wybił cie z zamyślenia i podał kubek kawy.Zadawał ci wiele pytań, po
chwili do domu wszedł Louis
-Oj najmocniej przepraszam nie chcę wam przeszkadzac ja
tylko.....
-Louis, to jest (...)spotkalismy sie przypatkiem zaprosiłem ja
do nas....
Nie zdażył wytłumaczyć gdy powiedziałaś
-Po przyjacielsku,zaprosił mnie żeby się lepiej poznać lecz
jesteśmy tylko przyjaciółmi.
Zaraz po tym weszła reszta chłopaków,Zayn cie im
przedstawił.Chwile rozmawialiscie lecz niestety wtargnął się wam przykry temat
rodziców,Niall mówił jak to się za nimi stęsknił.Harry jak to dawno ich nie
widział.Tobie zrobiło sie smutno,Zayn od razu to zauważył.
-Co sie stało (...)? zapytał
-Nic.
-No przecież widzę, i oni z resztą też,powiedz prosze
-Ja po prostu...z twoich oczu wyłoniły się łzy.
Zayn podszedł do ciebie pocałował cie w czoło,odgarnął twoje
długie kręcone włosy,a na koniec mocno przytulił.
-Co sie stało (...)
-Po prostu przypomniałam sobie o naszych wspólnych chwilach moich
i rodziców,które już nie wrócą bo ich już nie ma.Nie chciałaś tego, gdyż byłaś
przy nich i przy Zaynie ale i tak rozryczałaś się jak małe dziecko.
-już nie płacz (...)bedzie dobrze,zobaczysz
Znowu mocno cie przytulił.Trudno było w to uwierzyc ale była juz
21.00 i rozpętała się burza.Chłopcy przygotowali ci osobny pokój ponieważ nie
chcieli cie puścić w taka pogodę do domu.Zayn dał ci swoją piżame trochę za
dużą.Położyłaś się.Rano gdy się obudziłaś,i zeszłaś do kuchni,tam czekało na
ciebie śniadanie a przy stole siedzieli chłopcy.
-witaj moja królowo. powiedział Zayn uśmiechając się
-Jak się spało zapytał Louis
-choć zrobiłem śniadanie mam nadzieje że będzie ci
smakować.powiedział Harry.
Zaczęłaś jeść,po chwili oceniłaś oczywiście Harrego bo
wiedziałas że sie starał dla ciebie.
Po śniadaniu przyszykowałaś sie i Zayn odprowadził cie do domu.
........................................................................................
Od tej pory znałaś dobrze Zayna,zaprayjażniłas sie z resztą
chłopców.Z Zaynem spotykałaś sie dosć często.W końcu zostalizcie
parą.Przeprowadziłaś się do niego i reszty chłopaków.Byłaś szczęśliwa z Zaynem
i miałaś nadzieje że tak zostanie.
koniec
Czekam na komentarzyk :DDD
Jezu!! <3 Jak ty odemnie te komentarze wymuszasz xD Bo wiesz że skomentuje ;** Nie mam co napisac. Wszystko Ci już powiedziałam. chcę następny ;***
OdpowiedzUsuńjuz ?????? poczekaj z tydzien bo ja teraz 2 naraz dodałam xdd
OdpowiedzUsuńz kim następny <333
OdpowiedzUsuńZ Niall'em <3
UsuńSuper *.*
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie :)
http://loolopowiadaniao1d.blogspot.com/