środa, 18 września 2013



Imagin o Zaynie( tego imagina dedykuje mojej kochanej czytelniczce którą Lovciam xdd <333 ) Chodzi tu o Martyne <333 Rosikiewicz
Pewnego dnia gdy wracałaś do domu z imprezy zauwazyłaś ze za tobą idzie mała grupka chłopaków starszych od ciebie.Zaczełas iść szybciej lecz oni też przyspieszyli.Po chwili jednego z nich zauważyłaś przed swoimi oczami uśmiechał się ironicznie.Serce zaczęło ci bić mocniej,lecz próbowałaś udac że go nie widzisz chciałaś go minąć lecz on złapał cie za rękę, chciałaś się wyrwać lecz drugi chłopak złapał twą drugą dłoń.Szłaś miedzy blokami a na twoim osiedlu było mało mieszkańców, więc pech chciał ze nikt  nie przechodził tamtędy.Zaczęłaś krzyczeć lecz jeden z nich zakrył ci usta tak że momentami nie mogłaś wziąć oddechu.chciało ci się płakać,krzyczeć,nie wiedziałaś już co zrobić, byłaś bezsilna.Nie wiedziałaś co z tobą zrobią obawiałaś się najgorszego że cię po prostu zabiją albo zrobią coś bardzo przykrego czego żadna kobieta nie chciała by przeżyć.Zaprowadzili cię oni do jakiegoś pomieszczenia,domyśliłaś się że to garaż któregoś z nich gdyż stał tam samochód.Było ci niezręcznie, byłaś ubrana w miniówkę różowo-czarna z koronkami.Byłaś bardzo słaba zemdlałaś.Po przebudzeniu zauważyłaś że nikogo tam nie ma.Drzwi od garażu były zamknięte lecz okno....jacy głupcy pomyslałaś,zostawili uchylone okno.Zdjęłaś czarne szpilki srebrną biżuterie żeby móc szybciej uciekać.Wyskoczyłas z garażu,szybki rozeznałaś się gdzie jestes,szybko zaczełaś uciekać.Po chwili zobaczyłaś daleko od siebie jednego z chłopaków.Byłaś przerażona gdyż chłopak był coraz bliżej ciebie,biegał bardzo szybko.Odbiegłaś bardzo daleko zasapana odwróciłas sie,nie było go dał ci spokój.Bałas sie że zaraz wyskoczy i znawu zacznie cie gonić więc nie przerywałaś biegu.Byłaś bardzo słaba.Po chwili zobaczyłaś pewnego mulata na twojej drodze kogoś ci przypominał.Nie zdążyłassie mu przypatrzeć gdyż upadłas z sił i zemdlałaś.



........................................................................................

w szpitalu:



Po przebudzeniu przed sobą ujżałas tego samego chłopaka na którego wpadłaś.Oczywiście od razu przypomniał ci sie on,przecież to Zayn z twojego ulubionego zespołu one direction.Byłas podekstytowana lecz nie miałaś siły sie odezwac bo byłaś jeszcze bardzo słaba.Po 2 godzinach obudziłaś się Zayn był przy tobie mogliście w końcu porozmawiać , na samym poczatku przedstawiłas się

-Jestem (...)powiedziałaś.

-A ja Zayn ten z 1d, ale coś mi się wydaje że mnie znasz,uśmiechnął się uroczo.

Rozmawialiscie tak przez przeszło godzine opowiadaliscie o swoich zainteresowaniech,on troche o zespole.W końcu lekarz cie wypisał ze szpitala.

........................................................................................



Chciałaś wrócić do  mieszkania starszej siostry(miałaś 18 a ona 24)do której wprowadziłaś się po stracie rodziców.Zayn jednak zaproponował żebyś pojechała do jego wspólnego z kolegami z zespołu mieszkania,widać było że chciał cie bliżej poznać.Zaproponował to i znowu ujzałas ten jego przepiękny uśmiech i błyszczace z zachwytu czekoladowe oczy,po tym jak się zgodziłaś.Dojechaliście.Byłas zachwycona bo od dawna marzyłaś żeby ich poznać, w końcu to byli twoi idole,lecz do niego zawsze czułaś coś więcej,no cóż jak wszystkie jego fanki.Po chwili Zayn wybił cie z zamyślenia i podał kubek kawy.Zadawał ci wiele pytań, po chwili do domu wszedł Louis

-Oj najmocniej przepraszam nie chcę wam przeszkadzac ja tylko.....

-Louis, to jest (...)spotkalismy sie przypatkiem zaprosiłem ja do nas....

Nie zdażył wytłumaczyć gdy powiedziałaś

-Po przyjacielsku,zaprosił mnie żeby się lepiej poznać lecz jesteśmy tylko przyjaciółmi.

Zaraz po tym weszła reszta chłopaków,Zayn cie im przedstawił.Chwile rozmawialiscie lecz niestety wtargnął się wam przykry temat rodziców,Niall mówił jak to się za nimi stęsknił.Harry jak to dawno ich nie widział.Tobie zrobiło sie smutno,Zayn od razu to zauważył.

-Co sie stało (...)? zapytał

-Nic.

-No przecież widzę, i oni z resztą też,powiedz prosze

-Ja po prostu...z twoich oczu wyłoniły się łzy.

Zayn podszedł do ciebie pocałował cie w czoło,odgarnął twoje długie kręcone włosy,a na koniec mocno przytulił.

-Co sie stało (...)

-Po prostu przypomniałam sobie o naszych wspólnych chwilach moich i rodziców,które już nie wrócą bo ich już nie ma.Nie chciałaś tego, gdyż byłaś przy nich i przy Zaynie ale i tak rozryczałaś się jak małe dziecko.

-już nie płacz (...)bedzie dobrze,zobaczysz

Znowu mocno cie przytulił.Trudno było w to uwierzyc ale była juz 21.00 i rozpętała się burza.Chłopcy przygotowali ci osobny pokój ponieważ nie chcieli cie puścić w taka pogodę do domu.Zayn dał ci swoją piżame trochę za dużą.Położyłaś się.Rano gdy się obudziłaś,i zeszłaś do kuchni,tam czekało na ciebie śniadanie a przy stole siedzieli chłopcy.

-witaj moja królowo. powiedział Zayn uśmiechając się    

-Jak się spało zapytał Louis

-choć zrobiłem śniadanie mam nadzieje że będzie ci smakować.powiedział Harry.

Zaczęłaś jeść,po chwili oceniłaś oczywiście Harrego bo wiedziałas że sie starał dla ciebie.

Po śniadaniu przyszykowałaś sie i Zayn odprowadził cie do domu.

........................................................................................

Od tej pory znałaś dobrze Zayna,zaprayjażniłas sie z resztą chłopców.Z Zaynem spotykałaś sie dosć często.W końcu zostalizcie parą.Przeprowadziłaś się do niego i reszty chłopaków.Byłaś szczęśliwa z Zaynem i miałaś nadzieje że tak zostanie.





            koniec


Czekam na komentarzyk :DDD


5 komentarzy:

  1. Jezu!! <3 Jak ty odemnie te komentarze wymuszasz xD Bo wiesz że skomentuje ;** Nie mam co napisac. Wszystko Ci już powiedziałam. chcę następny ;***

    OdpowiedzUsuń
  2. juz ?????? poczekaj z tydzien bo ja teraz 2 naraz dodałam xdd

    OdpowiedzUsuń
  3. Super *.*
    Zapraszam do mnie :)
    http://loolopowiadaniao1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń